Waleczni Warciarze remisują z Gryfem

Wielka Sobota okazała się umiarkowanie udana dla piłkarzy Warty Poznań. Dwukrotnie musieli oni gonić wynik, gdyż to Gryf dwa razy wychodził na prowadzenie. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2, który z pewnością nie cieszy żadnej z drużyn. Nie jest satysfakcjonujący, ponieważ i Zieloni i Żółto-Czarni mieli szansę by zwyciężyć i zdobyć 3 punkty w ostatecznym rozrachunku. Spotkanie mogło się za to podobać kibicom, gdyż mecz był żwawy i nie brakowało sytuacji bramkowych.

Pierwsze minuty meczu obrazowały obecną sytuację w tabeli II ligi. Obie drużyny atakowały na zmianę, lecz nie były to groźne akcje i w większości kończyły się niecelnymi strzałami. Następnie przewagę miał Gryf Wejherowo. Opłacało się to, gdyż już w 12 minucie bramkę kapitalnym uderzeniem z woleja z 25 metra zdobył Łukasz Nadolski. Ten strzał wyglądał jak kopia gola zdobytego przez Artura Marciniaka z meczu z Olimpią Elbląg. Przysłowiowa pajęczyna została ściągnięta z okienka. Warciarze szybko chcieli odrobić straty, dlatego też starali się przejąć inicjatywę w spotkaniu i zaczęli grać agresywniej. Po raz kolejny najjaśniejszym punktem w szeregach Zielonych był Michał Ciarkowski, który zagrażał bramce rywala swoimi indywidualnymi akcjami, a także groźnymi centrami w pole karne.

Po upływie 21 minut mogło być już bardzo nieciekawie dla Dumy Wildy, gdyż Piotr Kołc uderzył w poprzeczkę i niewiele brakowało, aby Gryf podwyższył na 2:0. Po tej akcji znów zaatakowali Warciarze. Kolejny raz w roli głównej wystąpił Ciarkowski, po którego dośrodkowaniu bliski wyrównania po strzale głową był Bartosz Kieliba. Niestety fenomenalną interwencją popisał się bramkarz gości Wiesław Ferra. Wiele wrzutek ze strony piłkarzy z Wejherowa docierało do Kołca, który co jakiś czas niepokoił Tomasz Laskowskiego strzałami głową. Petr Nemec dokonał szybkiej zmiany, Adriana Szynkę zmienił już w 33 minucie Michał Cywiński. Idealną szansę po podaniu Ciarkowskiego na doprowadzenie do remisu zmarnował Gracjan Goździk. Jego strzał powinien znaleźć się w bramce przyjezdnych, niestety po raz kolejny na posterunku znalazł się Ferra. Mokra murawa utrudniała grę obu drużynom, dlatego też zdarzały się niecelne dogrania.

Tuż przed przerwą waleczność i zaciętość opłaciły się Warcie Poznań, która wyrównała stan meczu. Po strzale z rzutu wolnego z 25 metra wykonywanym przez Adriana Laskowskiego piłkę po nieprzyjemnym koźle „wypluł” przed siebie Ferra. Pierwszy błąd bramkarza Żółto-Czarnych kosztował ich utratę gola, gdyż do piłki dopadł Ciarkowski i z bliskiej odległości wpakował ją do bramki. Remis po pierwszych 45 minutach był sprawiedliwym wynikiem, ponieważ obie drużyny mogły strzelić po jednym golu więcej – Kołc dla Gryfu oraz Goździk dla Warty.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. W Warcie groźny był Ciarkowski, a Gryf nie pozostawał bierny i również atakował. Gra toczyła się zwłaszcza w środkowej strefie boiska. Mecz przerwano na chwilę, gdyż dwóch zawodników niebezpiecznie zderzyło się głowami. Po wznowieniu spotkania przewagę mieli Warciarze, którzy wiele razy strzelali z dystansu. Po upływie godziny miała miejsce kuriozalna sytuacja. Najpierw nieprawdopodobnie uderzył z około 30 metra w poprzeczkę Cywiński. Niestety piłka nie wpadła do bramki, lecz odbiła się od linii bramkowej i spadła wprost pod nogi Mateusza Brozia. Można było się spodziewać wyjścia Warty na prowadzenie, lecz napastnik Dumy Wildy fatalnie przestrzelił z 2 metra. Zgodnie z piłkarskim porzekadłem – niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Tak też się stało kilkadziesiąt sekund później. Gryf po oskrzydlającym ataku i błędzie poznańskiej defensywy strzelił 2 gola. Zamieszanie wykorzystał Michał Marczak i w prostej sytuacji strzelił na 2:1.

Warciarze po raz kolejny musieli gonić wynik. Coraz bardziej niebezpieczne były ich strzały z dystansu. Bliski szczęścia był Cywiński, ale Ferra stanął na wysokości zadania. Broź szybko się zrehabilitował za swój kiks sezonu i w 67 minucie przeprowadził dobrą akcję lewym skrzydłem celnie dośrodkowując do ustawionego przed polem karnym Ciarkowskiego. Po raz kolejny pokazał on swój kunszt piłkarski i  strzałem bez przyjęcia doprowadził do remisu. Inicjatywę po drugiej bramce przejęli Zieloni. Oba zespoły zdecydowały się na otwartą grę dążąc do zwycięstwa za 3 oczka. Na kolejną bramkę mieli szansę zarówno goście jak i gospodarze. Bliżsi tego byli piłkarze Dumy Wildy. Na 4 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry bardzo ładnie uderzył Adrian Laskowski. Jednak piłka dosłownie o centymetry minęła słupek przyjezdnych. Następnie zaatakował Gryf, ale nic już się nie wydarzyło w tym meczu. Jedynie miała miejsce sporna sytuacja, w której gospodarze domagali się rzutu karnego po możliwym przewinieniu na Łukaszu Spławskim. Sędzia pozostał niewzruszony i nie odgwizdał przewinienia. Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami.

Spotkanie stało na naprawdę wysokim poziomie. Kibice nie mogli się nudzić. Mogą jedynie odczuwać niedosyt, gdyż była szansa na pozostanie 3 punktów w Poznaniu. Wizualnie również był to ciekawy mecz. Było dużo akcji bramkowych, dużo strzałów i walki. Nikt nie był pewny swego do ostatniej minuty, a końcowy wynik mógł być wyższy. Jedna i druga strona mogły zdobyć nawet po 4 gole. Z pewnością możemy się spodziewać, że Michał Ciarkowski po raz kolejny zawita w 11-tce kolejki, gdyż zaprezentował w tym spotkaniu bardzo dobrą formę i to głównie dzięki niemu Zieloni zremisowali w dniu dzisiejszym

Remis przyczynił się do zwiększenia do 3 punktów przewagi nad strefą spadkową. Warta Poznań po 26 kolejkach zajmuje 11 miejsce w tabeli II ligi i nadal musi walczyć o utrzymanie. Następny mecz Zieloni zagrają na wyjeździe w Legionowie z Legionovią zajmującą 7 miejsce w tabeli 22 kwietnia o godzinie 17. Miejmy nadzieję, że to będzie kolejny szczęśliwy mecz wyjazdowy w tym sezonie.

Warta Poznań 2:2 (1:1) Gryf Wejherowo

0:1 – 12′ Nadolski

1:1 – 45′ Ciarkowski

1:2 – 61′ Marczak

2:2 – 67′ Ciarkowski

Żółte kartki: Kieliba, Białożyt, Goździk (Warta Poznań), Nadolski, Brzuzy (Gryf Wejherowo)

Skład Warty Poznań: Laskowski Tomasz, Siwek (57′ Biegański), Kieliba, Ngamayama, Kiełb, Laskowski Adrian, Białożyt, Szynka (33′ Cywiński), Goździk, Ciarkowski, Broź (85′ Spławski)

Skład Gryfa Wejherowo: Ferra, Brzuzy, Kołc, Kamiński, Dampc, Nadolski, Łysiak, Chwastek, Klimczak, Wicon (46′ Marczak), Wicki

Share Now

Related Post

NASI PARTNERZY