Rok Němca w Warcie

Kiedy w listopadzie 2016 roku Petr Němec przychodził do Warty Poznań, wielu ekspertów krytykowało ten ruch. Tymczasem dzisiaj mija 365 dni, o kiedy Czech jest trenerem „Zielonych” i z pewnością nikt przy Drodze Dębińskiej nie żałuje zatrudnienia mistrza olimpijskiego z 1980 roku.

5 listopada 2016, mecz Warta Poznań – Błękitni Stargard. Szybka bramka Jakuba Kiełba, jeszcze szybsze wyrównanie Maciej Więcka. Ostatecznie w 20. minucie strzelanie w tym spotkaniu zakończył Adrian Szynka. „Duma Wildy” wygrała 2:1, ale to nie uchroniło trenera Tomasza Bekasa przed rozstaniem z klubem. Na trybunach już w czasie meczu zauważono powszechnie rozpoznawalną w środowisku piłkarskim postać. Kiedy kibice zobaczyli samochód na czeskich numerach, nikt już nie miał wątpliwości – Petr Němec był tego dnia w „Ogródku”. Ostatecznie pięć dni później Czech podpisał kontrakt z Wartą i stało się jasne, że to on miał powalczyć z nią o utrzymanie w II lidze.

Król wyjazdów

Cel ten udało się mu osiągnąć, choć na początku wcale nie było łatwo. Warta w pierwszym meczu z Němcem na ławce wygrała z outsiderem z Zambrowa, ale do końca roku zgromadziła wszystkie możliwe rezultaty, remisując z Kotwicą Kołobrzeg i przegrywając z Rakowem Częstochowa.

O sukcesie Czecha przy Drodze Dębińskiej w sezonie 2016/2017 zadecydowały kapitalne występy na wyjazdach wiosną. „Zieloni” w delegacjach przegrali wówczas tylko w Bełchatowie, wygrywając przy tym spotkania w Bytomiu, Stalowej Woli, Legionowie, Tarnobrzegu oraz Niepołomicach. Ostatecznie Warta jako beniaminek zakończyła rozgrywki na całkiem solidnym 11. miejscu.

Letnia rewolucja

Po osiągnięciu głównego celu, czyli utrzymania, latem Němec dostał nieco większe pole do popisu w kwestii personaliów. Warta sprowadziła aż dziesięciu zawodników, więc przed czeskim szkoleniowcem stanęło wyzwanie w postaci zlepienia z nowych graczy zespołu, który powalczy o powtórzenie sukcesu z sezonu 2016/2017, czyli utrzyma się w II lidze.

„Zieloni” jeszcze przed startem rozgrywek ligowych pojechali na mecz rundy wstępnej Pucharu Polski. W Ostrowcu Świętokrzyskim ostatecznie to jednak KSZO 1929 okazało się minimalnie lepsze, wygrywając jednak dopiero po rzutach karnych. Nastroje wśród niektórych poznańskich kibiców były dość nerwowe, ale ostatecznie opłacało się czekać na ligę.

Na inaugurację Warta wygrała przed własną publicznością z Rozwojem Katowice 3:1. Choć może się to wydawać co najmniej niesamowite, było to pierwsze domowe zwycięstwo pod wodzą Němca! Czech jeszcze wiosną wspominał, że nie do końca rozumie, co dzieje się z jego podopiecznymi, kiedy muszą zagrać na Stadionie przy Drodze Dębińskiej.

Po pokonaniu katowiczan przyszła seria zwycięstw, dzięki czemu przez długi okres Warta z kompletem punktów przewodziła tabeli II ligi. Po 16 kolejkach „Zieloni” ostatecznie zgromadzili 33 punkty i w tabeli tracą zaledwie oczko do prowadzącego GKS-u 1962 Jastrzębie. Bez względu na wyniki w trzech ostatnich meczach do zimowej przerwy Warta zakończy 2017 rok na minimum miejscu barażowym. To niesamowity rezultat, biorąc pod uwagę przedsezonowe typowania.

Świetne liczby

Warta z Petrem Němcem na ławce rozegrała w sumie 34 mecze. „Zieloni” wygrali 16 z nich, 10 zremisowali, a tylko 8 razy schodzili pokonani. To daje mu całkiem solidne 47% zwycięskich spotkań. Co ważne, „Duma Wildy” pod wodzą czeskiego szkoleniowca ma co najmniej dobry bilans bramkowy (47:28), na co w  dużej mierze wpływ ma świetna postawa formacji defensywnej w obecnym sezonie.

Okazuje się, że ryzykowny decyzja klubu o zatrudnieniu Petra Němca była strzałem w dziesiątkę. Warta najpierw całkiem spokojnie utrzymała się w II lidze, a teraz walczy o awans na zaplecze Ekstraklasy i póki co wychodzi jej to całkiem nieźle. Bez wątpienia duża w tym zasługa trenera, któremu życzymy dalszych sukcesów w życiu sportowym i osobistym!

Share Now
Piotr Przyborowski

Próbuję pisać, komentować i reżyserować. Aktualnie okupuję Radio Afera i aosporcie.pl. Współpracuję z Wartą, bo to w końcu nasza poznańska Queen!

Wszystkie Posty Chodź za mną

Related Post

NASI PARTNERZY