Historia spotkań z Dumą Warmii

Przed nami dziesiąte starcie ze Stomilem Olsztyn w meczu o punkty. Spójrzmy na historię poprzednich potyczek.

Po raz pierwszy oba zespoły spotkały się w sezonie 1973/74, zaraz po awansie Warty do grupy północnej II ligi. W obu spotkaniach padł ten sam wynik, 1:0 dla gospodarzy. W następnych rozgrywkach, które zakończyły się dla obu zespołów spadkiem, w Poznaniu kibice byli świadkami tryumfu Warty 2:1. W rewanżu lepsi okazali się piłkarze Stomilu, którzy zwyciężyli 2:0.

Na kolejne starcie Warty ze Stomilem trzeba było czekać 19 lat, do sezonu 1994/95, który był dla Dumy Wildy ostatnim na najwyższym poziomie rozgrywkowym. W 4. kolejce świeżo upieczeni beniaminkowie pod wodzą Bogusława Kaczmarka przyjechali do Poznania, z dorobkiem 2 punktów w trzech dotychczasowych spotkaniach. Na pierwsze zwycięstwo w ówczesnej I lidze musieli jeszcze poczekać – po bramkach Piotr Prabuckiego i Sławomira Sidorskiego dla Warty, trafieniu samobójczym Czesława Jakołcewicza i wyrównującym golu Sylwestra Czereszewskiego, w stolicy Wielkopolski padł remis 2:2. Na wiosnę Zieloni prowadzeni przez Krzysztofa Pawlaka ulegli Olsztynianom 3:1, a honorową bramkę w tym spotkaniu zdobył Andrzej Magowski.

W XXI wieku byliśmy świadkami czterech starć Warty ze Stomilem. Pierwsze z nich miało miejsce w I rundzie Pucharu Polski w sezonie 2010/11, w której to Duma Warmii, po golu Bogdana Miłkowskiego na 2:1 w 116. minucie, wyeliminowała Poznaniaków z rozgrywek. Na rewanż Zieloni musieli poczekać do 2012 roku, kiedy to oba kluby spotkały się na poziomie I ligi. W 3. kolejce, na stadionie OSiR w Olsztynie, Warta zwyciężyła 2:0 po golach Bartłomieja Pawłowskiego i Wojciecha Trochima. Na wiosnę w Poznaniu, po bramce grającego wówczas w Stomilu Pawła Piceluka i wyrównaniu Marcina Trojanowskiego, zespoły podzieliły się punktami po raz drugi w historii bezpośrednich starć.

Ostatni raz z Olsztyńskim Klubem Sportowym spotkaliśmy się 3 października w zaległym starciu 1. kolejki Fortuna 1 Ligi. W spotkaniu prowadzonym przez Łukasza Szczecha zgromadzeni w Olsztynie kibice ujrzeli tylko jedną bramkę, zdobytą w 75. minucie przez Radosława Jasińskiego. W doliczonym czasie gry Poznaniacy mieli okazję podwyższyć prowadzenie, ale Piotr Skiba obronił wykonywany przez Wojciecha Onsorge rzut karny.