„Chcę zbudować zespół opierający się na wychowankach i zawodnikach z regionu”

W piątek nastąpiło oficjalne przedstawienie Tomasza Wichniarka jako nowego dyrektora wykonawczego Warty Poznań. Na specjalnie zorganizowanej z tej okazji konferencji prasowej wraz z Arturem Meissnerem odpowiedzieli oni na pytania dziennikarzy odnośnie jego roli w klubie.

Dla Wichniarka jest to powrót do pracy w Warcie Poznań po 19 latach. – Prawda jest taka, że od tego czasu niestety nie zmieniło się zbyt wiele, jeśli chodzi o budynek i infrastrukturę, ale będziemy chcieli wprowadzić wiele zmian jeśli chodzi o kwestię sportową. To, że Warta znajduje się obecnie w 1. lidze to jest duże osiągnięcie. Trzeba to docenić i myśleć o dalszym rozwoju w przyszłości. – tymi słowami rozpoczął konferencję nowy dyrektor wykonawczy „Dumy Wildy”.

Rolą Wichniarka w Warcie będzie zarządzanie sprawami sportowymi w piłkarskim zespole seniorów. – Uznaliśmy, że potrzebujemy człowieka, który będzie zarządzał klubem na bieżąco, stąd zdecydowaliśmy się nawiązać współpracę z p. Tomaszem, z uwagi na to, jak duże doświadczenie posiada on w tej kwestii. – wyjaśnił pełnomocnik właściciela klubu, Artur Meissner. Dodał on również, że wciąż trwają poszukiwania kandydata na prezesa rady nadzorczej. – Nie jest to jednak decyzja, którą powinno się podejmować w pośpiechu. Można powiedzieć, że do momentu znalezienia odpowiedniej do tego osoby funkcję prezesa rady nadzorczej będzie tymczasowo pełnił p. właściciel. – wyjaśnił.

Nowy dyrektor przedstawił cele, które będzie musiał zrealizować na początku swojej pracy. – Będę musiał się przyjrzeć, jak wygląda dzisiaj sytuacja i jakie ruchy trzeba zrobić, by wszystko wyglądało dobrze. Chciałbym skonsolidować pracę między zespołami młodzieżowymi, a pierwszą drużyną. Trzeba też jednak zrobić wszystko, żeby Warta mogła spokojnie się utrzymać w pierwszej lidze. Po zapoznaniu się z opiniami trenera oraz dyrektora sportowego Arka Miklosika podejmiemy decyzje co do tego, jakie kroki trzeba podjąć, by wzmocnić zespół oraz jakimi ludźmi trzeba to zrobić. – wyjaśnił Wichniarek. Jak sam zresztą przyznał, na razie musi jednak zapoznać się z sytuacją w zespole. – Póki co za mało znam ten zespół. Widziałem tylko kilka meczów, potrzebowałbym nieco więcej czasu. Z dzisiejszej perspektywy jednak dobrym prognostykiem jest wygrana ze Stomilem Olsztyn, dzięki któremu nieco odskoczyliśmy od strefy spadkowej. Myślę, że z obecnym składem Warta jest w stanie zdobyć jeszcze kilka punktów i spokojnie utrzymać się w lidze gdzieś w okolicach 10-12 miejsca w tabeli, by potem spróbować zbudować zespół na poziomie środka tabeli. 

Oprócz tego na konferencji Wichniarek opowiedział również o rozstaniu z Lechem Poznań oraz o szansach na nawiązanie współpracy pomiędzy swoim byłym, a obecnym pracodawcą. – Nie mam żadnych problemów, jeśli chodzi o relacje z Lechem Poznań, bo rozstaliśmy się w zgodzie. Rozmawiałem już z moimi kolegami z Lecha w sprawie współpracy i zarówno dla nas, jak i dla nich będzie lepiej, jeżeli zawodnicy, którzy tam nie mieszczą się w składzie zostali w Poznaniu. Trzeba jednak się zastanowić nad tym, jak ta współpraca miałaby wyglądać. – wyjaśnił.

Nowy dyrektor wykonawczy przedstawił również w skrócie swój plan rozwoju Warty. – Moją wizją jest stworzenie mocnych podwalin pod klub, który będzie się składał z wychowanków oraz z zawodników z Poznania i regionu. Zarówno Lech, jak i Warta mają bardzo dobre szkolenie, więc nie ma przeszkód, by z tych zawodników stworzyć zespół na grę w ekstraklasie, ale też taki, który będzie mocniej współpracował z miastem. Dzisiaj musimy jednak stworzyć odpowiednie struktury, by potem móc wzmocnić klasę zespołu. – tłumaczył Wichniarek.